Kwiaty w KL Auschwitz-Birkenau

KL Auschwitz-Birkenau

„Jeśli zapomnę o nich, Ty, Boże na niebie,
Zapomnij o mnie.” /A. Mickiewicz, Dziady, cz.III/

27 stycznia to Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu. To właśnie dzisiaj przed 70 laty obóz nazistowski Auschwitz-Birkenau został wyzwolony przez Armię Czerwoną.

Rzeczywistość przerosła najczarniejsze wyobrażenia. Przerosła to, co niewyobrażalne. Nie można o tym zapomnieć, jesteśmy to winni tym, którzy zginęli.

To się stało, a więc może znów się zdarzyć… Może się zdarzyć wszędzie (Primo Levi, 1919-1987, nr obozowy w KL Auschwitz 174517)

Inne obozy hitlerowskie: Bergen-Belsen , KL Dachau oraz Theresienstadt

34 comments on “KL Auschwitz-Birkenau

  1. Nie można zapomnieć… O tym nigdy za wiele…
    A jednak podobne rzeczy ciągle się dzieją na świecie…

  2. Kiedyś wycieczka do Auschwitz/Birkenau była obowiązkowa, chyba w ósmej klasie podstawówki, więc byłam. Pamiętam, że największe, niezatarte wrażenie zrobił na mnie stos okularów…

    Chociaż przeciwna jestem kultywowaniu naszego martyrologicznego patriotyzmu, to w tym jednym przypadku upierałabym sie, że każdy młody Europejczyk powinien wizytę w Oświęcimiu zaliczyć. Tak na wszelki wypadek…

    I do dziś pamiętam opowiadania Borowskiego, nawet ściągnęłam je sobie na tablet.

    I przy okazji;
    właśnie skończyłam czytać „Magika” Magdy Parys, Polki piszącej po polsku i niemiecku. Książka ma bardzo dobre recenzje, czyta sie, rzeczywiście, choć ja bym ją nieco skróciła, ale – właśnie zabieram sie do „Tunelu”:)
    Znasz? Czytałas może?

    • Obiezyswiatka

      Ikroopko, ja uważam podobnie jak Ty, każdy (młody przede wszystkim) mieszkaniec Europy (ale nie tylko Europy) powinien do Muzeum KL Auschwitz przyjechać. Ja byłam wielokrotnie, jestem tam co roku regularnie od kilku lat. Odwiedzam inne obozy i miejsca pamięci. Jeśli nie będziemy pamiętać i tej pamięci pielęgnować, nic z nas nie zostanie.

      Co do tej autorki – to nie czytałam. Tylko ten wywiad, który podałaś w komentarzu. Nie za bardzo zrobiła na mnie wrażenie. Ale jak mi się trafi w ręce, to przeczytam.
      O.

      • Interesowałaby mnie Twoja refleksja na temat „Magika”, też jestes Polką mieszkająca w Niemczech, będziesz miała inne spojrzenie niz ja. A książka jest naprawdę interesująca.

  3. Widzę, że w wyborze kadrów zwracamy uwagę na podobne szczegóły. Auschwitz odwiedziłam 3 razy, ostatni raz z przewodnikiem. Dla mnie ten obóz zagłady ma wymiar bardzo personalny – miałam wujka, który przeżył marsz śmierci a wyzwolenie oswobodziło go z Mauthausen. Najstarszy syn był tam z wycieczką, którą w programie wycieczek ma gimnazjum w naszym mieście. Myślę, że to nie ostatnie nasze wizyty w tym miejscu.

    • Obiezyswiatka

      Gwiezdna, ja mam tysiące zdjęć z KL Auschwitz, zebrało się przez tych kilkanaście lat. Świadoma jestem, że nie oddają tego, czym był obóz. Żaden środek wyrazu tego nie odda, ale trzeba próbować. Ciągle, na nowo.
      Wizyta w KL Au, czy w innym obozie jest dla mnie bardzo poruszającym doświadczeniem, bolesnym. Rozumiem więc, co masz na myśli, pisząc o Twoim Wujku.
      O.

  4. Nigdy nie byłem i nigdy nie będę – za dużo wiem od bezpośrednich świadków – dalsza rodzina (częściowo już śp.), mieszkająca niedaleko Brzezinki, była świadkami marszu śmierci), żeby mieć siły i odwagę na „zwiedzanie”. Od nich też wiem, czym się różniły obozy Brzezinka (Birkenau) od Oświęcimia (Auschwitz).

    Zgadzam się jednak w 100% – wszyscy obywatele świata, nie tylko Europejczycy, powinni to miejsce raz w życiu odwiedzić – nie wiem tylko, czy jako młodzież, bo to doprawdy mocne przeżycie, a do tego w sporej części młodych ludzi kiełbie we łbie (słitfocie to chyba najmniejsze ‚zło’). A już na pewno powinni to obowiązkowo odwiedzić wszyscy krzyczący: „XXX do gazu”. I jeszcze obejrzeć film dokumentalny – choćby i Night Will Fall https://www.youtube.com/watch?v=lbB9NCYzQVU

    • Obiezyswiatka

      IamI, ale świadkowie historii, którzy przeżyli to piekło, odchodzą. Niedługo nie będzie nikogo więcej. Ty, ja, nasze pokolenie czy pokolenie naszych rodziców było w kontakcie z tym, którzy świadczyli. Dzisiejsi nastolatkowie czy następne pokolenia tej szansy mieć nie będą. Dlatego ważne jest, żeby odwiedzili Auschwitz (czy inny były obóz). My wiemy, jaka była różnica między Auschwitz i Birkenau – jak nie z opowieści świadków, to z opowiadań Tadeusza Borowskiego, ale czy teraz ktoś czyta jeszcze Borowskiego? Czy będą go czytać następni?

      I tak, rację masz. Night Will Fall i inne filmy, które nie podają wersji light.
      Co do wieku, to wydaje mi się, że dobrze przygotowana młodzież jest w stanie wytrzymać wiele. Nie powinniśmy ją trzymać w miękkim kokonie. Nawet powiedziałabym, że oni obcują z większą przemocą na co dzień (np. w grach komputerowych) niż my kiedyś. Pierwszy raz do KL Auschwitz pojechałam mając 12 lat, ze szkołą. Oczywiście to, co widzieliśmy, było bardzo okrojone – dostosowane do wieku szkolnego. Ale obcowaliśmy z tym tematem. I to było ważne.
      O.

  5. Dzis na lekcjach z uczniami rozawialam na ten temat. Niestety francuskie 11-14 latki nic prawie nie wiedza na ten temat…

  6. Ja w obozie w Owięcimiu byłam tylko raz, ale to wystarczyło, żeby do dziś wyraźnie pamiętać to co widziałam. Wstrząsające i nieowyobrażalne.

    • Obiezyswiatka

      Ciekawaosto, tak, i strasznie bolesne. Dlatego nie można o tym piekle zapomnieć.
      O.

  7. „To się stało, a więc może znów się zdarzyć… Może się zdarzyć wszędzie” – ależ to się dzieje cały czas, przybierając różne formy. Wystarczy śledzić zwycięskie zdjęcia World Press Photo.

    • Obiezyswiatka

      Sławku, różne formy, różne miejsce, a cierpienie takie samo – wielkie.
      O.

  8. Zdjęcie 18 jest zaskakujące, bo chociaż każda Twoja fotografia jest wysmakowana, to w tym oświęcimskim cyklu trzeba dodać wiedzę, żeby poczuć grozę. A tu coś jakby kapliczka.

    Nie byłam i nie będę w Auschwitz, pół dzieciństwa śniły mi się koszmary wojenne i obozowe. W czasach mojej podstawówki byliśmy tą grozą wojenną stale faszerowani. W dorosłym życiu największe poruszenie wzbudziły we mnie „Opowiadania kołymskie” Warłama Szałamowa. Wydaje mi się że przekaz artysty działa silniej niż porządnie utrzymane zabytki horroru. Po Gułagu nawet tyle nie zostało.
    Czy pamiętamy Dżyngis Chana jako masowego mordercę? Nie, a przecież śmierci nie odlicza się w latach… A okrucieństwa wojny wyrysowane przez Goyę, czy nie przemawiają? A opisy wojen piórem Pawła Jasienicy… przecież to czysty horror.
    Ludzkość jest niewyuczalna.

    • Oczywiście trochę pomyliłam. Zdjęcie z kapliczką jest wcześniej, a fot. 18 bardzo wydaje mi się ważna.

      • Obiezyswiatka

        Almetyno, chodzi Ci o zdjęcie z budką Kaduka, tak? To był okropny oprawca, siedział w tej budce, żeby nie zmoknąć, żeby go słońce nie spaliło itp, a więźniowie stali godzinami, dniami na placu apelowym. Był okrutny. A potem w procesach bronił się tym, że tylko wykonywał rozkazy… I nie on jedyny wybrał taką linię obrony. Jak można, jak można tak właśnie?

        Moi rodzice urodzili się po wojnie, ale dziadkowie to pokolenie Kolumbów. U mnie w domu wojna była obecna. Dużo się rozmawiało na ten temat, czytało. Pamiętam, że chłopcy na podwórku bawili się w wojnę, każdy chciał bym Klosem albo Jankiem Kosem. Dziewczynki za to Marusią ;) Czytając Kamienie na szaniec płakaliśmy. A potem przyszła ta doroślejsza lektura. Ja ciągle siedzę w tym temacie. I zawodowo i prywatnie.
        I tak, zgadzam się z Tobą – ludzkość niczego się nie nauczyła.
        O.

  9. Bardzo dziękuję Ci za tą notkę
    Miejsce sprawia piorunujące wrażenie
    nie jest możliwe zrozumieć dlaczego ludzi zgotowali innym ludziom taki los ..
    Ci którzy wykonywali rozkazy pewnie bali się by nie wychylać się z szeregu.. konformizm potrafi być straszny

    • Obiezyswiatka

      Peregrino, ja do tej pory zrozumieć nie mogę jak ludzie potrafią przekształcić się w bestie. Torturować, znęcać się nad innymi tylko ot tak. I to nie jednostki, ale tłumy całe. Wiem, wiem, tłum reaguje inaczej niż jednostka, ale mimo to, jest to niewyobrażalne i nieakceptowalne.
      O.
      PS. Planuję cykl notek o miejscach pamięci, o byłych obozach. Jako mój wkład w kulturę pamięci.

      • to pięknie, że masz taki plan… będę wyglądał notek.

        po powrocie do Polski chciałbym też mieć czas na podobną wędrówkę fotograficzną .

        przyznam się, że kiedy odwiedzam miejsca kaźni to targają mną emocje żalu i smutku ale i gniewu .. zaciskają mi się pięści .. po prostu chciałby się komuś za przeproszeniem dać w m….
        tak już mam, że negatywne emocje też przychodzą natychmiast

        • Obiezyswiatka

          Mnie ściska w gardle, płaczę. Ogrom zbrodni jest nie do pojęcia, a jednak wydarzyła się ona, nie można o niej zapomnieć.
          Cieszę się, że będziesz zaglądał. To jest trudny temat, ale przecież nie może być zawsze lekko i sympatycznie.
          Planuję wpisy KL Sachsenhausen, Dachau, Buchenwald, ale i o innych miejscach – jak np. o Pirnie i akcji T4 – mordowaniu osób niepełnosprawnych (krótko pisałam już o tym tu).
          Jest też wpis o obozie w Bergen-Belsen.
          Pozdrawiam Cię serdecznie!
          O.

  10. A ja sądzę, że oczywiście dobrze jest w celach edukacyjnych pojechać do Oświęcimia (raz byłem), ale że więcej daje lektura i może dużo bardziej wstrząsnąć. Oprócz wymienianego tu kilka razy Borowskiego polecam np. książkę autora, który nazywa się Shlomo Venezia i był członkiem Sonderkommando, czyli osobnej grupy więźniów wykorzystywanej do „obsługi” komór gazowych i krematoriów.

    • Obiezyswiatka

      Druga Minogo, to ja dodam jeszcze Henryka Mandelbauma z Sonderkommando i jego wspomnienia, też są bardzo wstrząsające.
      O.

      • A tak, tzn. nie czytałem, ale zapewne tak. Kiedyś szukałem arcyrzadkiej książki-wywiadu z nim, wydanej w śladowym nakładzie, nie udało mi się znaleźć, a teraz widzę, że muzeum w Oświęcimiu wydało inną podobną.

  11. Byłem tam kiedyś,dawno temu.

  12. każdy z nas jest esesmanem.

  13. Jeszcze przede mną to miejsce!

  14. Grzegorz

    zdjęcie numer 18 jest niesamowite, oddaje istotę tego czym był obóz i czym jest teraz

  15. Pingback: W ciszy Bergen-Belsen | Zapiski Obieżyświatki

  16. Pingback: KL Dachau | Zapiski Obieżyświatki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *