O katedrach w Pekinie

Napisane: 07.10.2011
Styl architektoniczny tych budowli zdecydowanie odbiega od chińskiej architektury.
Odniosłam wrażenie, że świątynie te są jakby wrzucone w przestrzeń miejską. Kontrastują z otaczającymi ich budynkami.

Katedra zwana Wschodnią (albo św. Józefa): Tę akurat odwiedziłam kilka razy, gdyż znajduje się przy głownej ulicy handlowej Wangfujing, którą przedstawiałam już tu.
Nie wiem, jakie Wy macie wrażenie, ale mi ta budowla tam w ogóle nie pasuje.Za to te okna i drzwi bardzo mi się spodobały.

Katedra zwana Południową (albo Niepokalanego Poczęcia):
Na tym miejscu już w XVII wieku stała kaplica misji jezuickiej.
Bardzo trudno było mi się do niej dostać. Widziałam ją wprawdzie z ulicy, ale nie mogłam znaleźć wejścia na jej teren. Dopiero dzięki pomocy przypadkowego przechodnia w końcu udało mi się dostać na dziedziniec. Stacje drogi krzyżowej po chińsku – chyba to najbardziej utkwiło mi w pamięci.

A na koniec jeszcze jeden kościół. Katedra zwana Północną (albo Xishiku) – ta spodobała mi się najbardziej, chociaż nie obyło się bez zgrzytów.
Podchodziłam do niego dwa razy. Aby dostać się na teren dziedzińca i świątyni, trzeba przejść przez czerwoną metalową bramę. Adres odnalazłam bez trudu, gorzej było z bramą, bowiem kościół ma godziny otwarcia. Pierwszy raz byłam tam o 10.55, zapukałam grzecznie (czyt. załomotałam, bo inaczej nikt by mnie nie usłyszał) do bramy, ale mi nikt nie otworzył. Przez ten malutki wizjer zaglądnęłam więc do środka i zobaczyłam krzątających się tam ludzi. No to załomotałam jeszcze. Też nic. Po czym oglądnęłam sobie dokładniej wejście i zobaczyłam godziny otwarcia. W tym samym momencie brama czerwona otworzyła się i z dziedzińca wyszła Chinka. Podniesionym głosem naskoczyła na mnie niepojęcie. Po chińsku. Hm, naprawdę wierzyła, że ją zrozumiem? Po czym palcem pokazała mi tabliczkę z godzinami otwarcia, którą właśnie przed kilkoma sekundami odkryłam. Po czym na odchodne, przy stukocie jej wysokich obcasów, rzuciła po angielsku 2 Pm… Odeszłam z kwitkiem. Trudno. Moje niedopatrzenie z tymi godzinami. Tylko ten podniesiony głos… Ale się nie poddałam :)
Tydzień później pojechałam tam znowu. Tym razem w godzinach otwarcia i co? I znowu stanęłam przed zamkniętą czerwoną bramą… Załomotałam, ile sił. Nic. Załomotałam drugo raz. Nic. Po trzecim razie udało mi się wejść na dziedziniec.
(Zdjęcia są przeniesione bezpośrednio z mojego starego bloga, stąd jeszcze stary adres)

*****
Komentarze:
domi_nika1
07.10.2011 21:33
rzeczywiście trochę tak to wygląda jak z innej bajki. Dobrze, że w końcu udało Ci się zwiedzić co zaplanowałaś. szkoda tylko, że trzeba łomotać :D
fusilla
07.10.2011 22:21
Jakieś takie europejskie te katedry, przynajmniej na pierwszy rzut oka na architekturę, czy się mylę?
obiezy_swiatka
08.10.2011 12:48
Margarytko, bardzo chciałam zwiedzić tę ostatnią katedrę, więc wróciłam ;) O.
obiezy_swiatka
08.10.2011 12:48
Fusillo, tak, europejskie, niektóre z nich to pozostałości misji. O.
utopijne
09.10.2011 09:52
Śmiesznie to wygląda, jakby ktoś przeniósł katedre z Europy i postawił w Chinach, zupełnie nie patrząc na otaczającą go architekturę.
obiezy_swiatka
09.10.2011 10:34
Utopijne, te katedry są pewnie starsze od otaczających je budynków. Ja odnoszę wrażenie, że są wrzucone, ale w rzeczywistości prawdopodobnie było odwrotnie, chociaż częściowo. A one jako relikt dawnych czasów się zachowały :) O.
atanerusa
09.10.2011 14:01
O, ty dopiero umiesz pobudzic krew do krazenia w organizmie. Zostalam na sile wyrwana z mojego cudnego snu Jest 6:55 rano w niedziele!!!!! Dostalam kawe i klapnelam przy kompie bo jakos ostatnio mam coraz wiecej zaleglosci. Patrze na twoj blog i oczom nie ufam. Tre i wyganiam resztki snu. No kurcze Pekin jak zywy tylko co robia tam koscioly. Pomyslalam sobie, ze to zabawa z fotoszopem i obudzilam sie juz na calego bo to prawda co pokazujesz. Juz nie spie i dzieki ci za takie ciekawostki, az trudno uwierzyc.
ja-zolza
09.10.2011 19:00
ależ Ty pięknie kolekcjonujesz wspomnienia… :))
spacer_biedronki
09.10.2011 22:58
może i nie pasują..ale jakie piękne budowle!
domi_nika1
10.10.2011 08:45
I słusznie, że wróciłaś :) Pozdrawiam Margarytka
obiezy_swiatka
10.10.2011 10:41
Ataner, tak wcześnie w niedzielę… Podziwiam :) Ale jak muszę, to też wstaję. Tym razem nie musiałam. Ano, takie zderzenia stylów :) Trzymaj się ciepło! O.
obiezy_swiatka
10.10.2011 10:41
Zołziku, :) Kolekcjonuję, żeby nie zapomnieć :) O.
obiezy_swiatka
10.10.2011 10:42
Spa, podobają Ci się? Mi chyba najbardziej ta ostatnia… O.
obiezy_swiatka
10.10.2011 10:42
Margarytko, :) :) :) O.
dr_ewa999
15.10.2011 13:32
Wszystkie sę piękne i mają swój niepowtarzalny klimat. Katedry maja to do siebie,że nie zawsze pasują do miejsca, w którym je zbudowano :)) Pozdrawiam weekendowo :))
obiezy_swiatka
15.10.2011 18:30
Dr_Ewo, no tak, czasami naprawdę nie pasują :) Udanego weekendu! O.

0 comments on “O katedrach w Pekinie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *