Kopflos w Bernie

Kopflos…

Być może, kiedy następnym razem odwiedzicie szwajcarskie Berno, traficie na Casinoplatz. Jeśli tak, to na pewno zwrócicie uwagę na dwie bezgłowe nogi, które próbują (?) przejść bez ulicę…

Rzeźba autorstwa Luciano Andreani pt. Kopflos w 1986 r. została ustawiona na placu dworcowym w Bernie i stała tam kilka lat. Jakiś czas temu plac przebudowana a rzeźbę przeniesiono na Casinoplatz, gdzie stoi do dzis. Kopflos  to bardzo wieloznaczny tytuł. A sama rzeźba prawie 30 lat później ciągle jeszcze pozwala się interpretować na różne sposoby.



Nasuwa Wam się jakaś interpretacja?

28 comments on “Kopflos…

  1. Zabawne, ludyczne. Nie ma chyba za tym żadnej wielkiej filozofii, jest raczej zachęta, żeby sobie połazić po mieście bez nadymania się. Ja tak to odbieram. I lekka nutka genderowa, te pomalowane pzanokcie na jednej stopie. Fajne.

    • Obiezyswiatka

      Almetyno, w kategoriach genderowych o tym nie myślałam, ale można i pod takim kątem :)
      O.

  2. sztuka współczesna to w 90% opowiadanie dowcipów, z których 90% jest marne.
    to moja teoria sztuki. a ten dowcip jest niezły. :-)

    • Obiezyswiatka

      Er, ja nie umiem opowiadać dowcipów, pewnie bym się dobrze wpisywała w sztukę współczesną ;)
      O.

  3. idziemy tam gdzie nas nogi niosą – świetna rzeźbiarska metafora :))) pozdrawiam :)

  4. Neverending walking story? W sumie sympatico sztuka.

  5. Sympatyczne :) Takie niby niezobowiązujące, a jednak coś w sobie ma przykuwającego uwagę…

    • Obiezyswiatka

      Mad, i właściwie niepozorne, ale w dobrym miejscu się znajduje, nie można nie zauważyć.
      O.

  6. To są nogi, którym za ciasno było u stonogi. :)

  7. Hm, noga w nogę zamiast ramię w ramię?
    fajnie to wygląda, nie doszukiwałabym się przesłania, choć pewnie jakies autor na mysli miał, jak nas w szkole uczono:)

    • Obiezyswiatka

      Ikroopko, :) albo noga za nogą ;)
      No miał, miał. Na pewno.
      Dobrego wieczoru!
      O.

  8. Bardzo ciekawe rzeźby :)

  9. Dla mnie to jakies takie makabryczne jest…. tak jakby tulow odcieli i to zycie resztkami sil tak…. nie bardzo mi sie podoba.

  10. Ikroopko i Obieżyświatko! „Pewnie jakieś przesłanie autor miał na myśli”.
    Wcale niekoniecznie. Niby że wiedział z góry co ma wynikać z jego dzieła? No, nie. To tylko sztuka dydaktyczna, panegiryczna i propagandowa tak miały.
    Ale że autor coś chciał wyrazić, to na pewno. Może radość z chodzenia? Przesłanie to było chyba ważne w XIX wieku, a przez cały XX męczono uczniów o samodzielne wykrycie „co autor miał na myśli?”. A on mógł nic nie mieć, tylko szczerą ochotę, żeby sobie poszaleć. Albo i mroczne jakieś ochoty. Biedni ci uczniowie, coś muszą wykombinować.
    Ja mam inne założenie wstępne. Autor robi co mu się przydarzy, pod wpływem jakiejś myśli, emocji, widoku, lektury, rozmowy. Jeśli autor jest ciekawą osobą, to co by nie zrobił ma szansę być ciekawe i COŚ znaczyć.

    Miłego wieczoru!

    • Obiezyswiatka

      Almetyno, czyli jednak nie da się ogarnąć duszy artysty ;) I bardzo dobrze :)
      Serdeczności,
      O.

  11. A może symbol nieskończoności?

  12. Mam podobne skojarzenie jak Iwona_K123 :)

  13. Ja odebrałabym to jako życie w cągłym ruchu :) Ciekawa rzeźba :)

  14. A po co się zastanawiać? Nie wystarczy, że fajne!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *