Wizyta u doktora Fausta

Napisane: 07.11.2009
Alchemik, mag, szarlatan… Według legendy swoje jakże intrygujące i obfitujące w nieziemskie spotkania życie zakończył w pięknej Badenii, w starym miasteczku Staufen.
Niedawno zawitałam ponownie do tej miejscowości, ale koncentrowałam się nie tyle na postaci alchemika, co na bardziej przyziemnych sprawach. Na ścianach i rysach w nich.
Kolorowe miasteczko Fausta się rozpada i to w dosłownym znaczeniu tego słowa.
Już ponad 200 budynków na Starym Mieście ma rysy, niektóre dość duże i głębokie.
Zaczęło się całkiem niewinnie, wyrestaurowany ratusz chciano wyposażyć w ogrzewanie z odnawialnych złóż energii. W tym celu wwiercono się w ziemię i od tej pory obserwowane są ruchy tektoniczne ziemi, które powodują szkody w budynkach. Ruchy te to zasługa działania wód gruntowych i ich reakcji chemicznych.
Ostatnio widziałam reportaż o tym ładnym miasteczku, o ile się nie mylę, w ciągu ostatniego roku poziom ziemi podniósł się o kilkanaście centymetrów.
Całe Stare Miasto jest zagrożone. Podejmowane są różne działania zapobiegawcze. Oby się udały, bo miasteczko z ciekawą historią i niezmiernie „przytulne”.

Pamiętacie ten cytat:
„Jak głupiec u mądrości wrót
Stoję i tyle wiem, com wiedział wprzód!” – zmora każdego studenta ;)

Komentarze:
kot_w_butach84
07.11.2009 16:04
Obieży światko! To okropne co się dzieje z tym miasteczkiem. Tak szczerze to właśnie to studiowałam na studiach, o tych ruchach tektonicznych, geotechnice itp i co prawda ekspertem nie jestem (bo i doświadczenia jeszcze nie mam) ale ciężko będzie to miasteczko (śliczne!) uratować. Wiem że na terenach górniczych budynki które też „pracują”, czyli ruszają się, są budowane w specjalny sposób, ze szczelinami jak na przykład budynek jest blokiem. Wtedy blok się składa z takich segmentów które sobie obok siebie się ruszają. Sprytnie to wszystko jest zrobione, pokazywali nam na zajęciach. Pozdrawiam z szaro-burego Krakowa. Mimo pogody warto wyjść na spacer, bo nie jest tak zimno, a w parku leżą kolorowe liście na ziemi:-)) Ściskam!
obiezy_swiatka
07.11.2009 16:15
Kocie, no to Ty masz większe pojęcie od mojego. Dobrze, że dzisiaj jest taka technika, że można te „ruszające się” budynki budować. Tu po prostu ktoś nie do końca przewidział. U mnie też szaro, ale spacer już zaliczyłam :) Uściski! O.
dr_ewa999
07.11.2009 16:40
Bardzo ciekawe zdjęcie z winnicami. Nigdy nie widziałam ich jesienią , nie spodziewałam sie tak szerokiej palety barw :))
kot_w_butach84
07.11.2009 17:12
Da się budować, u nas na Śląsku się tak buduje. Ciekawie to jest rozwiązane. Ale w tym miasteczku o którym piszesz chyba o tym wtedy nie myśleli. Mam nadzieję że się da to jakoś uratować!! Pewnie sporo to będzie kosztować, ale ślicznie tam jest i warto. No i ludzie przecież tam mieszkają, to niebezpieczne. U nas też spacer zaliczony, pies się cieszył, buszował po parku. Tylko w domu mu się humor pogorszył bo jak jest tak deszczowo i mokro to po spacerze pies ląduje pod prysznicem czego serdecznie nie cierpi hahaha. Ciumki
chiara76
07.11.2009 17:45
mnie się najbardziej podoba zdjęcie z winnicami…pozdrawiam;)
Gość: capucine, areims-256-1-10-167.w92-131.abo.wanadoo.fr
07.11.2009 18:01
Witaj, ja uwielbiam takie czysciutkie i moze troche nudnawe niemieckie miasteczka i te rysy sa bardzo niepokojace. U nas w Troyes, tez widac niektore domy, doslowie przepolowione i zawsze sie zastanawiam, czy mieszkancy maja swiadomosc, ze sie to moze zawalic. Co do Fausta, zawsze przychodza mi na mysl slowa Mefistofelesa Fausta (cyctat z Mistrza i Malgorzaty ) „Jam jest tej sily czastka drobna, co zawsze zlego chce i zawsze sprawia dobro”. Swoja droga, chetnie sobie kiedys odnowie znajomosc z Goethe’m. Milej soboty
obiezy_swiatka
08.11.2009 00:01
Kocie, tak, ja rozumiem, że się da budować, tyle, że to nie w przypadku tego miasteczka, ono ma około 1000 lat, a to ogrzewanie próbowano zainstalować niedawno. Trudno, żeby wszystko zburzyli i wybudowali od nowa na bazie nowych technologii. Oni muszą te konstrukcje, które są, jakoś wzmocnić czy coś w tym rodzaju. Fajnie, że spacer się udał :) Dobrej nocy! O.
obiezy_swiatka
08.11.2009 00:02
Dr_Ewo, prawda, że ładne? To był wprawdzie deszczowy dzień, ale mimo takiej pogody mnie one się bardzo podobają. A jak ślicznie pachną w jesiennym słońcu! Serdeczności! :) O.
obiezy_swiatka
08.11.2009 00:03
Chiaro, no to jest nas już trzy :) Ściskam! O.
obiezy_swiatka
08.11.2009 00:09
Capucine, tak, to jest niebezpieczne i ja bym chyba w takim strachu żyć nie mogła. Ale i u nas pewnie rysów wykluczyć nie można, bo to teren górniczy kiedyś był. Obym się myliła! Ja chętnie spędzam czas w takich miasteczkach, i wiem, że może czasem na blogu za często o nich piszę, ale ja je lubię. I chociaż tyle ich odwiedziłam, to i tak nie mam dość. Kolejne będę w dalszym ciągu opisywać. Mnie się one nudne nie wydają. Wręcz przeciwnie, uważam je za bardzo intersujące, może nie pulsują życiem jak wielkie metropolie, ale ile ciekawostek w sobie kryją. Mistrza i Małgorzatę uwielbiam :) Udanej niedzieli! :) O.
Gość: capucine, areims-256-1-10-167.w92-131.abo.wanadoo.fr
08.11.2009 09:46
To tak jak ja!M & M nalezy do moich ulubionych ksiazek i wracam do niej srednio raz na rok! Milej niedzieli;-) U nas slonce ale wczoraj tak wsiekle lalo i jeszcze byl grad, ze nie ufam za bardzo pogodzie. Pa
obiezy_swiatka
08.11.2009 12:18
Capucine, ja już spacer (krótki) zaliczyłam, nie pada nawet. Pozdrawiam! :) O.
ekolozkaa
08.11.2009 13:31
Jakie przecudne kolory… Czy oni nie spodziewali się, że coś takiego może nastąpić, jeśli będą kopać pod starą częścią miasteczka? Wydaje mi się, że właśnie z takiego powodu budowanie metra pod Starym Miastem w Krakowie nie doszło do skutku. Pozdrawiam niedzielnie!
obiezy_swiatka
08.11.2009 14:02
Ekolożko, no chyba się nie spodziewali… Nie wiem. A przecież precyzja jest ich cechą. Macham wesoło do Ciebie :) O.
jodo8
23.11.2009 01:58
Taki piękny , jesienny pejzarz powiększony powinien wisieć mi przed nosem przez całą zimę, jako antidotum na zły nastrój. Piękny. buziaki. Joter
obiezy_swiatka
23.11.2009 10:39
Joter , :) O.

0 comments on “Wizyta u doktora Fausta

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *