Morze wattowe jesienią o zachodzie słońca

Morze Wattowe jesienią

Jak co roku, po sezonie. Morze Wattowe. Cicho, pusto, spokojnie… I najpiękniejsze zachody słońca właśnie wtedy… Więcej nie trzeba.

Zachód słońca nad Morzem Wattowym

Morze Wattowe o zachodzie słońca

23 comments on “Morze Wattowe jesienią

  1. Jak tam pięknie! :)

  2. poproszę.
    nawet zgubionych kapci dostatek :-)
    a kosze plażowe… pamiętam z dzieciństwa – były i nad Bałtykiem. teraz chyba nie ma?

  3. Zachód nieziemski, uwielbiam:)

  4. Pienknie, pienknie! Takie morze/plaże/wybrzeże to ja bardzo teges!

  5. Jakie koszyczki retro:)

  6. Sezon bez Morza Wattowego byłby niekompletny! :-))))

  7. Pięknie! A ja już dawno nad morzem nie byłam. A z niemieckiej strony nigdy. Czas to zmienić. :)

  8. Piękne, jakoś nigdy nie byłam po niemieckiej stronie, pora nadrobić :)

  9. W pierwszym momencie pomyślałam, że ta zwinięta lina to wąż :) Fascynuje mnie to morze z jego odpływami i przypływami, fascynuje, choć bardziej chyba z obawą niż zachwytem. Pisałam już nieraz o moim dziwnym uczuciu, które pojawia się za każdym razem, kiedy oglądam takie zdjęcia. Irracjonalne, ale jest.

    Pozdrawiam serdecznie!

  10. Lubię takie opuszczone kosze plażowe. W ogóle jesienne morza, wszelakie robią fajne wrażenie. Trochę nostalgiczne, melancholijne, z drugiej strony wreszcie je widać i można się rozkoszować ciszą i szumem fal. Fajne zdjęcia.

    • Maleno, a te kosze to tylko tak wyglądają na opuszczone, w ciągu dnia są w użyciu :)
      Dziękuję i pozdrawiam!
      O.

  11. A wschody równie piękne.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *